POLITYKA

Wtorek, 23 kwietnia 2019

Polityka - nr 16 (2500) z dnia 2005-04-23; s. 46-50

Gospodarka / Rok w Unii

Piotr Stasiak  [wsp.]Adam Grzeszak JH  [wsp.]

Ani boom, ani krach, ale minął strach

Mija pierwszy rok naszego członkostwa w Unii. Wchodziliśmy do niej z nadziejami i ze strachem. Liczyliśmy na dotacje i inwestycje, lękaliśmy się obcych, którzy wykupią naszą ziemię, odbiorą pracę, pozamykają fabryki. Dziś już mniej więcej wiadomo, co się sprawdziło, a co nie.

Jarosław Pietras, minister do spraw europejskich, przywołuje wyniki badań opinii publicznej, które wskazują na rosnące poparcie dla członkostwa Polski w Unii. Według CBOS, już 77 proc. Polaków pozytywnie ocenia ten fakt. Członkostwo w UE popiera większość wyborców nawet tak radykalnie antyunijnych ugrupowań jak Samoobrona i LPR. To nieźle wróży przed zbliżającym się referendum w sprawie konstytucji europejskiej.

Prawdziwy przełom nastąpił wśród rolników: w ciągu kilku miesięcy poparcie skoczyło z 20 proc. do 63 proc.! Wcześniej uznawana za potencjalną ofiarę akcesji, dziś uchodzi za jej największego beneficjenta.

W bezpośredniej rozmowie rolnicy wypowiadają się na ten temat z właściwą sobie rezerwą. Andrzej Chlebus, zagadnięty o unijny bilans, odpowiada po chwili namysłu: – Wychodzi lekko na plus.

Chlebus gospodaruje na 50 ha na Suwalszczyźnie (Nowy Dwór, gmina Bakałarzewo). Dzięki Unii otrzymał zwrot połowy wydatków na zakup maszyn (260 tys. zł z programu SAPARD) i dopłaty bezpośrednie (30 tys. zł). Do ...