POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 3 (3194) z dnia 2019-01-16; s. 31-33

Społeczeństwo

Joanna Cieśla

Ani być, ani mieć

Rozwodzący się Polacy najzacieklej kłócą się o przedmioty, których już nie ma.

Najdłuższa (prawdopodobnie) polska sprawa o podział majątku po rozwodzie trwała ponad 20 lat. Pieniądze nawet nie były gigantyczne, ale konflikt między parą ostry. Rekordowy czas zrobiły odwołania i kwestionowanie opinii biegłych. Standardowo podobne spory ciągną się kilka lat. Często około dekady. Co też nie wiąże się ściśle z zamożnością małżonków. – Utkwiła mi w pamięci sytuacja, gdy pan przy obliczaniu wartości majątku żądał uwzględnienia leżącej w przydomowym ogrodzie rolki papy, zwoju zardzewiałej siatki i starej budy dla psa – opowiada adwokat Magdalena Czernicka-Baszuk, specjalistka od prawa rodzinnego. – Wyszło jakieś kilkadziesiąt złotych.

Te konflikty są jak rewia cech potocznie uznawanych za typowo polskie. Z jednej strony – zaciekłość, zawiść i kombinatorstwo; z drugiej – przywiązanie do prowizorki, rytualnego „jakoś to będzie”. Skłonności te nabierają nowego wyrazu we współczesnych dekoracjach, bogatszych niż kiedykolwiek. Dzisiejsze małżeństwa obrastają w rzeczy szybciej niż w przeszłości. Rozwodzący się po roku ...