POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 39 (3078) z dnia 2016-09-21; s. 23-25

Polityka

Elżbieta Turlej

Aniołki Petru’ego

O tym, jak posłanki Nowoczesnej trafiły pod strzechy. I wszędzie ich teraz pełno.

Wdzierają się na zamknięte przez polityków PiS spotkanie z Komisją Wenecką. Protestują przeciwko prowadzeniu szkół na „Smoleńsk”. Podczas posiedzeń komisji sejmowych zajmujących się kolejnymi ustawami o Trybunale Konstytucyjnym stają w szranki z posłami Astem i Piotrowskim. Stale udzielają wywiadów, oponują i polemizują. Kiedy tylko coś się w Sejmie czy w rządzie wydarzy, od razu, już od rana komentują to posłanki Nowoczesnej, podpierają się ekspertyzami i dokumentami. Teraz opowiadają nowy program swojej partii i dają mu swoje twarze. Wokół lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru niemal nie widać mężczyzn, wyłącznie elokwentne kobiety, pojedynczo, w duetach i większych grupach. Oczywiście od serialu „Aniołki Charliego” nazywane są „Aniołkami Petru”. Stały się już znakiem firmowym tego opozycyjnego ugrupowania, ważną częścią wizerunku nowej partii. Kim są i skąd się wzięły?

Kornelia Wróblewska jako dziecko chciała zostać – mówi żartem – Lady Dianą, czyli wyjechać z rodzinnej wsi Misie, stać się osobą rozpoznawalną i dzięki temu pomagać innym. Także mama powtarzała córce, że życie jest gdzie indziej, poza Misiami. Za to ojciec ściągał ją ...