POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 1 (2737) z dnia 2010-01-02; s. 48-49

Kraj / Ludzie roku 2010

Adam Grzeszak

Anna Streżyńska. Wolne łącza

W walce z monopolem Telekomunikacji Polskiej wykazała skuteczność, jakiej nikt się po niej nie spodziewał. A TP w szczególności.

O ósmej wieczorem budynek Urzędu Komunikacji Elektronicznej robi wrażenie wymarłego. Znudzony strażnik wskazuje, jak dojść do windy. Potem wędrówka długim biurowym korytarzem, który opuszczają ostatnie sprzątaczki. Na końcu drzwi do gabinetu prezes Anny Streżyńskiej. Wchodzi się przez sekretariat. Drzwi otwarte, ale sekretarki dawno już nie ma. Zza następnych drzwi wyłania się pani prezes z pytaniem: Dlaczego pan nie wchodzi?

O tej porze w całym urzędzie tylko ona jeszcze pracuje. Pracownicy już się do tego przyzwyczaili, choć czasem ciężko to znoszą. Zwłaszcza ostatnio, gdy trwały negocjacje z Telekomunikacją Polską. Pracowali przez wiele dni po kilkanaście godzin dziennie.

– Trochę się przestraszyłam, bo ludzie zaczęli mi się wykruszać. Nie wytrzymywali fizycznie i zaczęli chorować – wspomina Anna Streżyńska. Kiedyś w środku nocy, gdy trzeba było podjąć ważne decyzje, zadzwonili do prezesa Telekomunikacji Polskiej Macieja Wituckiego, żeby przyjechał. Obudzony, wstał z łóżka, wsiadł do samochodu i zjawił się w UKE. – Było już dobrze po północy, puściliśmy pracowników ...