POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 31 (3171) z dnia 2018-08-01; s. 96

Felietony / Stomma

Ludwik Stomma

Antysuazizm

Między Mozambikiem i Republiką Południowej Afryki mieści się bogate złotem, srebrem i diamentami królestwo Suazi. Gwoli ścisłości bogate jest królestwo, a nie jego ludność, gdyż kopalnie pozostają w rękach przedsiębiorców amerykańskich i brytyjskich, do których ulubionych rozrywek filantropia nigdy nie należała i nie należy.

Rozmawiałem niedawno z pewnym kształconym na Sorbonie Suazyjczykiem. Był on bardzo sfrustrowany, a można by wręcz uczenie powiedzieć, że znerwicowany. Powodem tego była nie zła sytuacja gospodarcza ojczyzny, ale szerzący się na świecie (z czyjego podszeptu?) niesprawiedliwy i krzywdzący antysuazizm. Dał mi wiele jego przykładów. Zapamiętałem trzy. Oto pierwszy: prawdą jest, że panujący w latach 1921–82 król Sobhuza II miał 112 oficjalnych żon. Oszczercy wyciągają z tego wniosek o niskim statusie kobiet w Suazi; tymczasem po Sobhuzie II wstąpiła na tron stuprocentowa kobieta Dzeliwe, a po niej Ntombi – również przedstawicielka płci pięknej. Pokażcie mi we Francji jedną królową czy ...