POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 30 (2514) z dnia 2005-07-30; s. 38-40

Gospodarka / Rynek rzeczy mało potrzebnych

Paweł WrabecLeszek Baj  [wsp.]

Apetyt to popyt

Telewizor w lodówce, kije do biegania, tarka do czyszczenia języka, fontanna dla kota. Producenci przekonują, że po ich zakupie nasze życie stanie się lepsze, wygodniejsze i ciekawsze. Dziś, zanim wymyśli się nowy towar, trzeba wymyślić nową potrzebę.

Kasia Nordycka zawsze bała się insektów. Nie cierpi pszczół, os i pająków. Gdy w reklamie zobaczyła, jak groźne mogą być kleszcze, poprzysięgła sobie, że już nigdy więcej nie pójdzie do lasu. A kiedy usłyszała, że leśna paskuda może ją dopaść na ławce w parku, to spryskiwacz owadów trzyma w torebce obok szminki. Nie ona jedna.

Strach przed chorobami zakaźnymi roznoszonymi przez kleszcze z roku na rok rośnie. W maju łódzka prasa pisała o coraz liczniejszych pacjentach pogotowia, którzy skarżyli się na ukąszenia. Borelioza i kleszczowe zapalenie mózgu to choroby, których na pewno nie wolno lekceważyć, tyle że ryzyko zachorowania jest małe (najgorzej mają leśnicy i drwale). W rejonach, gdzie zagrożenie jest realne, sanepid o tym uprzedza. Sęk w tym, że w Łodzi takiego sygnału nie było. – Ten strach przed kleszczami to zapewne skutek marketingowej aktywności koncernów, które jak zwykle o tej porze roku zasypują przychodnie ...

Tagi

modagadżetyhandel