POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 28 (2662) z dnia 2008-07-12; s. 63-65

Historia

Aleksandra Porada

Aria na koniec epoki

„Wesele Figara”, komedia lekka i zabawna, i jej pełen ambicji autor wpisali się w klimat ostatnich lat monarchii absolutnej francuskich Ludwików.

To była premiera roku. Od rana 27 kwietnia 1784 r. Théâtre-Français oblegany był przez dziesiątki wysłanych po bilety lokajów najlepszych rodzin w stolicy, po południu śmietanka arystokratyczna i finansowa zapełniła wszystkie miejsca teatru. Panowie, z braćmi króla na czele, księżne i diuszesy zajmowali loże, ale nawet zwykłe miejsca na parterze były przedmiotem pożądania ludzi dworu i przedstawicieli elit finansowych. Sztuka, na której premierę stawił się tego wieczoru tout Paris w swych haftowanych jedwabiach i brylantach, nosiła tytuł „Szalony dzień, czyli wesele Figara”. Zagrana przez doskonałych aktorów, doczekała się burzy oklasków i dwunastu bisów. Widownia szalała.

Co ich tak ekscytowało? Komedia była oczywiście lekka i zabawna, przedstawienie doskonałe, ale opowiastka o manewrach hrabiego, który nastaje na cnotę pokojówki wychodzącej za mąż za służącego, dla francuskiej arystokracji AD 1784 powinna być całkowicie banalna. Przedstawienie miało jednak rozkoszny smak owocu zakazanego: wystawieniu sztuki długo sprzeciwiał się sam król. W tym światku, ...