POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 5 (3196) z dnia 2019-01-30; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj

Grzegorz Rzeczkowski

Atak na obronę

Informacje, które pojawiły się przy okazji zatrzymania przez CBA Bartłomieja M. i pięciu innych osób, w tym tych z otoczenia Antoniego Macierewicza, nie są zaskoczeniem. O tym, że w PGZ za jego rządów w MON źle się działo, wiadomo co najmniej od dwóch lat. Jeśli coś robi wrażenie, to liczba osób postawionych przed obliczem prokuratora. Jest wśród nich były poseł PiS Mariusz A.K., były członek zarządu PGZ Radosław O. i była wicedyrektor z MON Agnieszka M. Przede wszystkim jednak wszechwładny niegdyś „Misiek”, czyli rzecznik resortu obrony i szef gabinetu politycznego ministra, który wyrzucał z wojska generałów i któremu hołdy oddawali oficerowie. To mocno uderza w Macierewicza.

Pewnym zaskoczeniem jest to, że nadzorowane przez innego wiceprezesa PiS Mariusza Kamińskiego CBA i prokuratura Zbigniewa Ziobry wreszcie zdecydowały się działać. O co chodzi z PGZ, mówił w lipcu zeszłego roku przed sejmową komisją obrony zastępca Kamińskiego Maciej Wą...