POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 6 (2894) z dnia 2013-02-06; s. 16-17

Temat tygodnia

Janina Paradowska

Atakują drony

Aleksander Kwaśniewski liderem nowej lewicy, Jarosław Gowin bierze prawicę, a Janusz Piechociński zagospodarowuje wielkie centrum. Oto nowy układ w polskiej polityce, który podobno właśnie się rodzi.

A co z Tuskiem i Kaczyńskim? Tu nie ma jeszcze wyraźnej odpowiedzi. Być może skazani są na to, co dotychczas, czyli trwanie w śmiertelnym uścisku, który kiedyś – chociaż nie wiadomo, kiedy – musi ich ostatecznie obu zadusić. Ogłasza się w mediach z namaszczeniem kolejny wielki powrót Kaczyńskiego, choć nie wiadomo, skąd miałby wracać. Jako sensacyjną zgoła nowość podaje się to, że lider PiS po raz setny będzie się „umerytoryczniał”, że znowu postawi na gospodarkę, na kryzys i na kłopoty Tuska i że znowu taktycznie, przynajmniej na kilka dni, odsunie się od Smoleńska w wersji Macierewicza.

Istniejącym od kilku lat układem sił wszyscy są już mocno wyczerpani. Stąd gorączkowe szukanie chociaż nikłych znamion jakiegoś ruchu na politycznej scenie.

Gowin rozbijający Platformę, a nawet zajmujący miejsce Jarosława Kaczyńskiego pojawiał się już nie tylko jako intelektualna czy polityczna prowokacja, ale scenariusz możliwy do zrealizowania. Oparty na założeniu, że Kaczyński stracił swą moc, przygnieciony rodzinnymi tragediami, i będzie ...