POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 1 (1) z dnia 2005-04-26; Tajemnice Końca Wojny; s. 77

Cywile

Autobusy nie całkiem białe

Białe Autobusy – akcja szwedzkiego Czerwonego Krzyża podjęta w marcu 1945 r., w której uratowano kilkanaście tysięcy więźniów (w tym wielu Polaków) z niemieckich obozów koncentracyjnych, pozwoliła Szwecji wyjść z twarzą z wojny mimo sprzecznych z deklarowaną neutralnością ustępstw wobec Hitlera. Prawie z twarzą...

W 60 rocznicę czerwonokrzyskiej akcji ukazała się w Szwecji książka, której autorka, historyczka Ingrid Lomfors przedstawia także ciemne plamy na wizerunku Białych Autobusów. Oficjalna wersja, podawana jako bohaterski wyczyn organizacji kierowanej przez członka królewskiej rodziny, hrabiego Folke Bernadotte (1895–1948 r.; zamordowanego paradoksem losu przez żydowskich bojowników w Palestynie), ukrywa bolesne kompromisy, które być może doprowadziły do przedwczesnej śmierci setek innych więźniów nieobjętych akcją. Ingrid Lomfors utrzymuje ni mniej, ni więcej, że Szwedzi, wbrew zasadom Czerwonego Krzyża, wdali się w selekcję więźniów – oddzielając lepszych, z ich punktu widzenia, czyli Skandynawów, od pozostałej masy. Co więcej: dokonano targu z SS udostępniając autobusy do transportowania innych więźniów, żeby można było wyłuskać tych uprzywilejowanych. „W dniach 27–29 marca 1945 r. personel szwedzkiego Czerwonego Krzyża i jego pojazdy zaangażowane były w dwa transporty więźniów między obozem koncentracyjnym Neuengamme i podobnymi obozami w Hanowerze i Braunschweigu. Każdemu autobusowi towarzyszyło dwóch straż...