POLITYKA

Wtorek, 20 sierpnia 2019

Polityka - nr 24 (2354) z dnia 2002-06-15; s. 44-45

Świat

Wolodymyr Pawliw

Autonomia dla Galicji

Czy Ukraina może przekształcić się w państwo federacyjne?

Część komentarzy na temat niedawnego skandalu wokół lwowskiego Cmentarza Orląt sugeruje, iż jest on wynikiem jakiejś tajemniczej walki Lwowa z Kijowem. Bardziej odważni komentatorzy ową walkę przedstawiają jako konsekwencję coraz wyraźniejszego separatyzmu zachodnioukraińskiego, zaczynającego rozsadzać państwo.

Sympatyków autonomii galicyjskiej – bo o oderwaniu się od Ukrainy prawie nikt poważnie nie mówi – jest wielu, a temat wyrasta na popularny w różnych środowiskach Ukrainy Zachodniej: we Lwowie, Iwano-Frankowsku, Czerniowcach, Tarnopolu, Drohobyczu. Do idei tej przyznaje się też diaspora zachodnioukraińska w Kijowie. Środowiska te mają swoich guru. Za manifest programowy uważany jest esej Jurija Andruchowycza, znanego pisarza z Iwano-Frankowska (sam Andruchowycz woli dawną nazwę miasta – Stanisławów) – „Moje ostatnie terytorium”. Spośród plastyków za postać kultową uznawany jest lwowski malarz Wołodymyr Kostyrko, absolwent KUL, grafik gazety „Postup”, na łamach której owe idee często są omawiane. Za czołowego separatystę z Czerniowców uchodzi Ołeh Chawycz, politolog i analityk, mieszkający obecnie w Kijowie.

Tęsknota za babcią Austrią

Wystarczy pochodzić po lwowskich kawiarniach, żeby przekonać się, jak kwitnie też kult Franciszka Józefa, „babci Austrii” czy też symboli związanych z założycielem Lwowa – księciem Danyłą i jego synem królem Lwem. Często obok tych symboli można zobaczyć portrety legendarnego duchowego przywódcy grekokatolików metropolity Szeptyckiego oraz zdję...