POLITYKA

Poniedziałek, 17 grudnia 2018

Polityka - nr 7 (7) z dnia 2018-06-06; Pomocnik Historyczny. 4/2018. Za chlebem i wolnością; s. 28

Detale

Joanna Łuba

Avenidas Polonia

Meksykanie pochodzą od Azteków, Peruwiańczycy od Inków, a Argentyńczycy… zeszli ze statków – żartują sami z siebie. Mieszkańcy ziem polskich wsiadali na statki przypływające do Argentyny od początku XIX w. Najpierw wyruszali z niemieckich miast, później z nowo wybudowanego portu w Gdyni. Poselstwo II RP w Buenos Aires w połowie lat 30. XX w. szacowało liczbę emigrantów z ziem polskich na 200–250 tys. Byli to głównie mieszkańcy przeludnionych wsi. Choć na miejscu nazywano ich los polacos, byli wśród nich także Żydzi, Ukraińcy, Białorusini; przybysze mówili po polsku, ukraińsku, w jidysz; wyznawali katolicyzm, grekokatolicyzm, judaizm, prawosławie.

Wśród rodzin szukających w Argentynie lepszego życia znaleźli się Szychowscy z Borszczowa (zabór austro-węgierski). W 1900 r. dotarli do Misiones, północnej prowincji kraju. Tam ich syn, Jan Szychowski (później znany jako Don Juan), skonstruował maszyny, które zachwyciły Argentyńczyków: tokarkę (pierwszą w Argentynie) i pomagające w ...