POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 24 (3214) z dnia 2019-06-12; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Babiš będzie musiał odejść?

Po tym, jak w ubiegłym tygodniu ujawniono dwa unijne audyty dotyczące firm premiera, pytanie o jego rezygnację wcale nie jest bezpodstawne. Oba raporty są miażdżące. Andrej Babiš jest drugim najbogatszym obywatelem Czech. Jego koncern Agrofert ma dominującą pozycję w branży spożywczej i w rolnictwie, ale opanował też sporą część rynku mediów. Od początku kariery krytycy zarzucali mu, że wchodzi do polityki, aby wykorzystać władzę do własnych celów. Krytyka była tak potężna, że w 2017 r. czeski parlament, pod naciskiem Unii, znowelizował ustawę o konflikcie interesów. W efekcie Babiš musiał wybierać: biznes albo polityka. Przekazał więc cały swój majątek do dwóch funduszy powierniczych. Ale trudno uwierzyć w to, że podejmując strategiczne decyzje na szczeblu państwowym, jednocześnie nie forsuje rozwiązań korzystnych dla własnej kieszeni. Ot, choćby biopaliwa: o ilości dolewanych do etyliny olejów roślinnych decyduje rząd. A Agrofert obsiał cały kraj rzepakiem.

Z audytów KE wynika, że Agrofert będzie musiał zwró...