POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 43 (3183) z dnia 2018-10-24; s. 29-31

Społeczeństwo

Edyta Gietka

Bądź wola twoja

Na warsztatach z pisania testamentów uspokajano słuchaczy, że od tego się nie umiera.

Po Jarmarku Kreatywności w warszawskim parku Saskim, urządzanym dla seniorów w okresie okołozadusznym, przechadzali się całkiem żwawi. Popijając nieodpłatną kawę Woseba, uhonorowani darmową różą, mijali stragany popularyzujące suplementy diety na demencję, kursy malowania na szkle, cuda terapii ziołowych, prestiżowe adresy ewentualnych domów opieki itp.

Najbardziej dowcipkowano przy stoisku testamentowym, wcale nie wykazując ochoty na ostatnią wolę: – Ależ ja dziękuję za poradę, jestem na to za żywotna. – Boże, Halina, ciarki przeszły mi po plecach. – Wiesiu, aniśmy umierający, ani tym bardziej zamożni. Miła dyżurująca pani bardzo zachęcała do zadbania o swą masę pośmiertną. Sama, mimo że nie pora, własną już rozdysponowała (bo młodzi – wiedzą państwo – dużo teraz podróżują, a to przecież ryzyko). Seniorzy zaczynali się wciągać w rozmowy: – A może, Heniu, faktycznie wypadałoby?

Idealny moment. Trwał właśnie Międzynarodowy Tydzień Pisania Testamentów. Jeszcze żyjący mogli skorzystać z bezpłatnych warsztatów, wykł...