POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 6 (2438) z dnia 2004-02-07; s. 57

Kultura / Afisz / Książki

Zdzisław Pietrasik

Bagno wciąga

Tomasz Piątek zdobył sporą popularność debiutancką rozliczeniową „Heroiną” (rozliczał się z błędami własnej młodości), potem jednak postanowił zostać „normalnym” pisarzem, który wymyśla ciekawe historie. Czego najświeższym przykładem „Bagno”, dziwna książka składająca się z trzech nierównych, także objętościowo, części. Pierwsza to prawie powieść, dwie następne zaś to krótkie opowiadania, coś w rodzaju postscriptum, a może – to już rozstrzygnie czytelnik – inne warianty zakończenia. Najważniejsza jest pierwsza historia, tytułowe „Bagno”, które najzwyczajniej mnie wciągnęło.

Wciągnęło również dlatego, że akcja dzieje się w przestrzeni dobrze mi znanej. Autor dodaje krajobrazowi pewne cechy niesamowitości, ale od razu wiadomo, że to dzikie pola między ursynowską skarpą a Wilanowem, teren w istocie podmokły, o czym mogą się przekonać budowniczowie wznoszonej tam w wielkim trudzie Świątyni Opatrzności Bożej. Wie też coś o tym główny bohater „Bagna”, młody architekt, który zaprojektował ów reprezentacyjny ...