POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 34 (3073) z dnia 2016-08-17; s. 36-38

Rynek

Ryszarda Socha

Bajania o Dubajach

Zupełnie nowe miasto turystyczno-konferencyjne, rozbuchane wizje hoteli. Wszystko na przyplażowych terenach, które uwolniło wojsko.

Gdyby bracia Golcowie byli z Wybrzeża, pewnie by śpiewali: tam gdzie wczoraj bunkrowisko, jutro będzie wczasowisko. Tłumy rodaków, którzy dawniej nawiedzali Egipt, Tunezję lub Turcję, dziś wybierają polskie morze (POLITYKA 33). Klemens Kohnke, burmistrz liczącego 3,5 tys. mieszkańców Helu, ma powody do radości: – Ubiegłoroczny sezon był bardzo dobry, a ten jest dwa razy lepszy. Tak mówią we wszystkich nadmorskich kurortach, mimo że pogoda nie jest rewelacyjna. Specjaliści od turystyki i wypoczynku wróżą, że gości nad Bałtykiem będzie przybywać. A inwestorzy nie śpią.

Motyl rozwija skrzydła

Burmistrz Helu, wybrany w 2014 r., wcześniej wieloletni konsultant biznesowy branży fitness i wellness, mocno inwestorom sprzyja. Na tyle mocno, że zignorował prawo, które ustanowiła sama gmina. Chodzi o cypel półwyspu – miejsce wyjątkowe. Gdy Agencja Mienia Wojskowego ruszyła z wyprzedażą działek, radni Helu, by ochronić cenny obszar, przyjęli w 2008 r. uchwałę i ustanowili tam zespół przyrodniczo-krajobrazowy Helski Cypel. Do zespołu włączono ponad 292 ha terenu. Z czasem na ...