POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 41 (3030) z dnia 2015-10-07; s. 102-104

Ludzie i style

Mariusz Herma

Banery dla frajerów?

Internet bez reklam. To brzmi jak utopia. Ale żyje w niej już 200 mln internautów, w Polsce – co trzeci. Czy niszczą w ten sposób fundamenty sieci? A może to tylko Apple próbuje niszczyć Google?

Dziękujemy, że czytasz POLITYKĘ. Niestety, korzystasz też z rozszerzenia AdBlock i nie oglądasz naszych reklam. A tylko dzięki nim możemy się rozwijać. Prosimy, wyłącz blokowanie reklam na stronach POLITYKI. To potrwa tylko chwilę, a Ty będziesz mógł kontynuować lekturę.

Taki apel mógłby ujrzeć co trzeci czytelnik niniejszego artykułu, gdyby w papierowej wersji gazety też można było korzystać z AdBlocka. Czyli małego dodatku do przeglądarek internetowych, który rozpoznaje i automatycznie blokuje wyświetlanie reklam w odwiedzanych przez nas serwisach WWW. Począwszy od poczciwych banerów, przez wyskakujące okienka, a kończąc na krótkich reklamach doklejanych do klipów YouTube. Po sieci oczyszczonej z tego rodzaju rozpraszaczy surfuje już ponad 200 mln internautów. W ciągu roku przyłączy się do nich kolejne 100 mln.

Blokadę antyreklamową szczególnie upodobali sobie Polacy. Według nowego raportu irlandzkiej agencji PageFair i firmy Adobe zajmujemy drugie miejsce na świecie pod względem popularności tego rodzaju oprogramowania – tuż po Grekach. Ponad 35 proc. polskich internautów korzysta już z rozszerzenia AdBlock, Adblock Plus lub podobnych. Dla poró...