POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 7 (2641) z dnia 2008-02-16; s. 32-37

Raport

Piotr PytlakowskiAgnieszka Oleszkiewicz  [wsp.]

Bardzo brudne interesy

Polski rynek odzyskiwania odpadów to prawdziwy raj dla hochsztaplerów. Obowiązujące przepisy aż się proszą, aby je omijać. To jeden z powodów, dlaczego toniemy w śmieciach.

Polskę zasypują plastiki, zużyty sprzęt elektryczny, aluminiowe puszki i tekturowe kartony. Zalegają na składowiskach, lecz także w lasach i przydrożnych rowach. Na wysypiska trafia 97 proc. odpadów komunalnych (tych z gospodarstw domowych) i 70 proc. odpadów z przemysłu i handlu. W miastach i niektórych gminach wiejskich coraz częściej pojawiają się pojemniki do segregacji odpadów – co ma ułatwić utylizację śmieci – ale efekty wciąż są mizerne.

W grudniu 2001 r. weszła w życie ustawa o opłacie produktowej za wprowadzane na rynek opakowania. Tak naprawdę płacą klienci, bo koszty opakowań wkalkulowano w ceny towarów. Janusz Mikuła, ekspert tej branży, współtwórca ustawy o recyklingu (czyli powtórnym przetworzeniu materiałów zawartych w odpadach), uważa, że za wszystkie produkowane opakowania należy wprowadzić opłaty zwrotne: – Przykładowo, pasta do zębów jest opakowana w tekturowe pudełko. Klient powinien mieć wybór: tańsza pasta bez opakowania albo droższa w tekturze. Kupi droższą, to potem powinien mieć możliwość zwrotu opakowania w ...

Załączniki

  • Odyskiwanie i recykling (OiR) w Polsce

    Odyskiwanie i recykling (OiR) w Polsce - JR

  • Polska na tle Europy

    Polska na tle Europy - JR