POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 32 (2362) z dnia 2002-08-10; s. 38-39

Świat

Sylwia Wysocka

Basta Italia

Włochy: Przykry zapach rozkładu państwa

Rozmiary kolejnych skandali wstrząsających rządzącą koalicją centroprawicową ciągle zaskakują. We Włoszech zamiast porządków wprowadzono oryginalny styl rządzenia, który zdaniem opozycji charakteryzuje arogancja i brak skrupułów. Nowa ekipa twierdzi: skończyła się epoka zawodowych polityków, dzisiaj rządzą ludzie sukcesu.

Premier Silvio Berlusconi na szczycie FAO, poświęconym walce z głodem na świecie, zaproponował zniecierpliwiony, by szybko zamknąć obrady, bo – jak powiedział – „my też jesteśmy głodni”. Przywódca partii radykałów Marco Pannella, prowadzący strajk głodowy i nieprzyjmujący nawet napojów, wypił na oczach milionów telewidzów własny mocz. Wydawało się, że Włosi pogodzili się już z myślą, że politycy nie mają żadnych hamulców i wszystko im wolno. Gromki okrzyk „basta!”, dosyć!, wywołała dopiero wypowiedź ministra spraw wewnętrznych Claudio Scajoli, który zamordowanego przez Czerwone Brygady doradcę ministerstwa pracy Marco Biagiego nazwał upierdliwym facetem.

Tak więc w oku cyklonu nie znalazł się sam Berlusconi z ciągnącymi się za nim aferami finansowymi w jego imperium. Nierozwiązany od ponad roku konflikt interesów, w którym się znalazł jako szef rządu i zarazem właściciel ogólnokrajowej telewizji, nie wywołuje już też większych emocji nawet podczas parlamentarnej debaty nad ustawą w tej sprawie. Pierwszy rząd najbogatszego Włocha upadł w 1994 r., gdy prokuratorzy zainteresowali ...