POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 33 (2206) z dnia 1999-08-14; s. 18

Wydarzenia

Marek Henzler

Baza żywych i umarłych

ZUS twierdzi, że dlatego przekazał funduszom emerytalnym zaledwie 10 proc. należnych składek, bo ma kłopoty z identyfikacją osób, które zawarły umowy z funduszami. Zdaniem prezesa Stanisława Alota, winę za to ponosi polskie prawo. Przy okazji objawił się niesłychany bałagan w państwowych bazach danych.

W danych ZUS stwierdzono ok. 60 tys. powtórzeń numeru PESEL (z rejestru obywateli), milion powtórzeń numeru REGON (z rejestru podmiotów prowadzących działalność gospodarczą) i ok. 2,8 mln powtórzeń numeru NIP (z rejestru podatników). Gdyby faktycznie tak było, to prezesowi Alotowi za ujawnienie obrazu prawdziwej szarej strefy w naszej gospodarce należałoby wystawić pomnik z czystego złota. Na razie prezes zbiera cięgi od przedstawicieli urzędów zarządzających państwowymi rejestrami.

- Numery REGON przydzielają terenowe urzędy statystyczne, ale tworzy je centralny komputer w Warszawie. Nigdy nam dotąd nie zgłupiał - zapewnia dyr. Wiesław Łagodziński z Głównego Urzędu Statystycznego. W Krajowym Rejestrze Urzędowym Podmiotów Gospodarki Narodowej pewien problem jest tylko z tym, że nie wszystkie podmioty i osoby prowadzące działalność gospodarczą zgłaszają jej zaprzestanie i w rejestrze REGON nadal figurują jako numery aktywne. W ocenie dyr. Łagodzińskiego, na 2,944 mln REGON-ów (w czerwcu) takich niewyrejestrowanych "śpiochów" mogło być najwyżej ok. 2 proc.

<...