POLITYKA

Sobota, 17 sierpnia 2019

Polityka - nr 25 (3165) z dnia 2018-06-20; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Będziemy nieznośni

Na szczęście piłka nas chyba jeszcze łączy – na dobre, na złe i też na średnie, bo ciężko doświadczony polski kibic przyjmie zapewne każde mundialowe zrządzenie losu. Obserwujemy z niejaką satysfakcją, że politykom trudniej niż kiedyś przychodzi grać piłką. Zresztą sami piłkarze, grający w światowych, profesjonalnych ligach – a więc całkowicie niezależni od polskich polityków – stanowią tu barierę nie do przejścia. Więc we wzajemnych relacjach granica patriotycznej poprawności i kurtuazji raczej nie zostanie przekroczona (szerzej o związkach polskiej piłki z polityką piszemy na s. 16). Zresztą, jeśli chodzi o umizgi wobec sportowców, a zwłaszcza piłkarzy, obecna władza jest wyjątkowo mało wiarygodna: nie ma sposobu, żeby wmówić społeczeństwu, że prezes Kaczyński interesuje się meczami, a pisowskie elity „haratają w gałę”. Piarowcy władzy będą pewnie wykonywać różne zabiegi, aby skojarzyć (ewentualny) sukces futbolistów z „dobrą energią dobrej zmiany”, ale ponieważ wiele się tu ugrać nie da, mundial raczej nie będzie rozgrywany na naszym ...