POLITYKA

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Polityka - nr 8 (2693) z dnia 2009-02-21; s. 58-59

Kultura

Piotr Sarzyński

Bez etykiet, proszę

Rozmowa z Maciejem Kurakiem, laureatem Paszportu „Polityki” w kategorii sztuki wizualne

Piotr Sarzyński: – Z zawodowego punktu widzenia jest pan takim dr. Jekyllem i Mr Hyde’em w jednej osobie. W pracy – adiunkt i prodziekan Wydziału Grafiki, sztuki uważanej przecież za niezwykle tradycyjną. Po godzinach pracy twórca progresywnych instalacji w publicznej przestrzeni. Dobrze panu w dwóch wcieleniach?

Maciej Kurak: – Nie odczuwam psychicznego rozdarcia. Studiowałem grafikę, ponieważ wydawała mi się kierunkiem bezpiecznym, dającym dość konkretny zawód. Z podobnych powodów zdecydowałem się pracować na uczelni. Ten etat stanowi rodzaj życiowej polisy, gwarantuje komfort stałych dochodów, a równocześnie pozwala na artystyczne działania w innych obszarach. Ale wyjaśnię, żeby nie było nieporozumień: do zajęć na uczelni przykładam się równie starannie jak do moich instalacji. I też mogę się pochwalić sukcesami: dwukrotnie, w 2003 i 2005 r., otrzymałem nagrody na Triennale Grafiki w Katowicach.

Z samego tworzenia instalacji nie można wyżyć?

Powiem więcej: trzeba do nich dokładać. Jeszcze do niedawna finansowałem te przedsięwzięcia z własnej kieszeni. ...

Maciej Kurak – ur. w 1972 r. w Poznaniu. W 1998 r ukończył tamtejszą ASP na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby (dyplom z wyróżnieniem). W 2003 r. obronił doktorat. Obecnie adiunkt i prodziekan. Od 2004 r. współtworzy grupę artystyczną Wunderteam, ale przede wszystkim pracuje indywidualnie. Zajmuje się grafiką i fotografią, lecz najbardziej znany jest ze swych zaskakujących, pełnych humoru, niekiedy iluzjonistycznych aranżacji, zazwyczaj tworzonych w przestrzeni miejskiej.