POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 39 (2775) z dnia 2010-09-25; s. 36-41

Raport

Wawrzyniec Smoczyński

Bez nauczki

Minęły dwa lata od upadku Lehman Brothers. Świat przeżył największy kryzys finansowy od Czarnego Wtorku 1929 r. Ale niewiele się nauczyliśmy.

Lehman Brothers wciąż działa. Do biur banku na Manhattanie codziennie przychodzą pracownicy, bank ma nawet prezesa, tyle że nie zajmuje się już pomnażaniem pieniędzy. Od dwóch lat w Lehmanie pracują prawnicy i księgowi od upadłości, próbując dojść, co bank posiada, a ile i komu jest winien. Analizują księgi rachunkowe, sprawdzają zasadność 65 tys. roszczeń, szukają ukrytego majątku, tak by wierzyciele dostali jak najwięcej. W tym tygodniu zlicytowali kolekcję dzieł sztuki z dyrektorskich pięter, prezesowskie skrzynki na cygara i logo banku z jego wieżowca w londyńskim City. Po dwóch latach rachunek za likwidację Lehmana przekroczył miliard dolarów – niewiele jak na 680 mld dol. aktywów, z którymi bank ogłosił upadłość i które trzeba zabezpieczyć, wycenić i spieniężyć. Zajmie to jeszcze kilka lat.

Bankructwo Lehman Brothers uruchomiło lawinę wydarzeń, które miały zmienić świat. Największy kryzys finansowy od Czarnego Wtorku, pierwsza globalna recesja od drugiej wojny światowej, największa akcja ratowania gospodarki – skala szoku skłaniała polityków, ekonomistów i&...

My nic nie zrobiliśmy

Jeśli ktoś myślał, że bankierzy z Wall Street podzielą los oszusta Bernarda Madoffa, to grubo się mylił. Ostatni prezes Lehman Brothers Richard Fuld Jr (34 mln dol. pensji w 2007 r.) musiał raz wystąpić w roli kozła ofiarnego w Kongresie, ale już w maju został zarejestrowany jako doradca inwestycyjny nowojorskiej firmy Legend Securities. Wcześniej, przeczuwając zapewne nadciągające procesy, za sto dolarów sprzedał żonie dom na Florydzie wart 13 mln dol. Na początku września Fuld oskarżył szefa Rezerwy Federalnej, że to on doprowadził Lehmana do upadłości. Sam opuścił tonący okręt z majątkiem 460 mln dol.

Koledzy Fulda też spadli na cztery łapy. Stanley O’Neal z Merrill Lynch (46 mln dol. pensji w 2007 r.) przeszedł prosto do zarządu koncernu metalurgicznego Alcoa, a jego następca John Thain, skompromitowany rozdawnictwem premii tuż po zapaści banku, został niedawno prezesem korporacji finansowej CIT Group. Na Wall Street króluje dziś Lloyd Blankfein, prezes banku Goldman Sachs, który przeszedł kryzys niemal suchą stopą. Rok temu powiedział, że „bankierzy wykonują bożą robotę”, przyznał też, że nie widzi nic niewłaściwego w tym, że jego bank świadomie sprzedawał klientom toksyczne aktywa, a potem grał pod spadek ich wartości.

Powolny wzrost

Gospodarka światowa długo jeszcze nie odzyska dawnej dynamiki. Według Carmen Reinhart, profesor ekonomii z Uniwersytetu Maryland, która bada wpływ kryzysów finansowych na późniejsze recesje, kraje rozwinięte czeka 7–10 lat wolniejszego wzrostu i wyższego bezrobocia niż przed kryzysem. Inaczej niż po recesji wywołanej cykliczną dekoniunkturą gospodarka musi bowiem przetrawić górę długów po kryzysie, a ten proces trwa zwykle tyle samo, ile szaleństwo kredytowe poprzedzające zapaść. Reinhart prognozuje, że PKB państw zachodnich będzie rosło o 1 proc. wolniej, a bezrobocie przez kilka lat pozostanie o 5 proc. wyższe niż przed kryzysem. Zamiast „straconej dekady” świat czeka więc w najlepszym razie „siedem chudych lat”.

Banki coraz większe

Państwa poległy na próbie głębokiej reformy banków. W skali globu jedyną znaczącą zmianą są wymogi kapitałowe, uzgodnione tydzień temu przez Bazylejski Komitet Nadzoru Bankowego. Dotychczas banki musiały wykazać się kapitałem pierwszej kategorii o wartości zaledwie 2 proc. aktywów ważonych ryzykiem. Ten próg miał zostać podniesiony do 7 proc. (tyle mniej więcej wyniosły straty banków amerykańskich w kryzysie), ale po półrocznym lobbingu ze strony banków stanęło na 4,5 proc. (niektóre czasowo i warunkowo będą musiały trzymać więcej kapitału najwyższej jakości). Na dodatek, pełne wdrożenie pakietu, zwanego Bazylea III, odsunięto do 2019 r. Tak delikatne zmiany nie zniechęcą banków do spekulacji pożyczonymi pieniędzmi, a podatników nie uchronią od przymusu ich ratowania.

Załączniki

  • Dynamika PKB i bezrobocia w Europie i Ameryce

    Dynamika PKB i bezrobocia w Europie i Ameryce - [rys.] JR

  • Aktywa sześciu największych amerykańskich banków...

    Aktywa sześciu największych amerykańskich banków... - [rys.] JR