POLITYKA

Piątek, 26 kwietnia 2019

Polityka - nr 1 (1) z dnia 2012-02-01; Niezbędnik Inteligenta Plus [06]. Trzęsienie kapitalizmu, czyli jak zaczął się kryzys i czym się skończy; s. 101-103

Trzęsienie kapitalizmu. Kryzys w głowach

Jacek Żakowski

Bezcielesne ofiary kryzysu

Turbulencje ostatnich lat kosztowały świat nie tylko mnóstwo pieniędzy, ale także sporo utrwalonych pojęć i idei. Pewność, eksperci, neoliberalizm, Konsens Waszyngtoński – co jeszcze zabrał nam kryzys?

Łatwo wyliczyć, ile pieniędzy kosztował nas kryzys. Wystarczy dodać spadki PKB, straty na giełdach i dodatkowe koszty obsługi długów, by dojść do kolejnej, tyleż ogromnej, co niewiele mówiącej liczby. Ale z punktu widzenia przyszłości bezcielesne ofiary kryzysu mogą się okazać nieporównanie ważniejsze od kosztów materialnych. Bo nowa rzeczywistość – jak zawsze – najpierw powstanie w głowach. Żeby przez naszą nieuwagę nie zrodził się w nich jakiś potwór, potrzebny jest bilans zamknięcia, zwieńczony czymś w rodzaju apelu poległych. Co zatem w istocie żegnamy, tracąc złudzenia, które w dziwnej pierwszej dekadzie XXI w. rządziły naszym światem?

Pewność

Przede wszystkim ze smutkiem pożegnaliśmy miłą pewność, która milionom lub miliardom ludzi dawała psychiczny komfort codziennej egzystencji. Był to komfort bezcenny, stworzony przez przezornie nienazwaną, ukrytą pod pozorami naukowości i racjonalności, ostatnią ideologiczną konstrukcję XX w. Ideologiczna pewność ułatwiała nam zaakceptowanie mnożących się nowych wyzwań, a zwłaszcza wynikającej z ponowoczesnych realiów potrzeby zachowania permanentnej ...