POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 17 (3108) z dnia 2017-04-26; s. 158

Passent

Daniel Passent

Bezczelne wspomnienia

Takich tygodników jak »Świat« i POLITYKA nie było w żadnym innym kraju Układu Warszawskiego” – mówi Józef Hen w wywiadzie dla tygodnika „Przegląd”. „POLITYKĘ, podobnie jak wiele innych tytułów polskiej prasy, można było kupić w dużych miastach radzieckich” – dodaje redaktor Pilawski. A Hen wspomina: „Pamiętam spotkanie z Wiktorem Niekrasowem, autorem powieści »W okopach Stalingradu«. Mówił, że nauczył się polskiego, by czytać tygodnik »Świat«, ale ostatnio do niego nie przychodzi, choć go zaprenumerował. Wyjaśniłem, że »Świat« ma kłopoty, bo uznano go za pismo rewizjonistyczne, ale wkrótce znowu będzie go otrzymywał. – Mam nadzieję, że »Świat« nie przestanie być rewizjonistyczny – uśmiechnął się Niekrasow. Moi radzieccy znajomi – przypomina Hen – czytali POLITYKĘ, »Świat« i »Ekran« – ten ostatni, choć pozostawał mocno partyjnym pismem, to publikował informacje o nowych filmach zachodnich, które nie docierały do ZSRR”. Od siebie dodam, że również Josif Brodski, wielki poeta i laureat Nobla, wspominał, jak uczył się języka, żeby czytać polską prasę.

Jedno muszę sprostować: POLITYKA nie była w ZSRR nigdzie sprzedawana – przeciwnie: ...