POLITYKA

środa, 27 marca 2019

Polityka - nr 23 (3012) z dnia 2015-06-01; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Świat

Bezludna prowincja

Pod pewnymi względami Unia Europejska staje się drugą Japonią. Unijna prowincja, tak jak japońska, nieubłaganie się wyludnia. W Japonii kurczą się lub znikają całe miejscowości w co trzeciej z 1,7 tys. gmin. W Europie wyludnienie grozi wręcz całym krajom, szczególnie Litwie, gdzie w połowie wieku będzie żyło tylko 1,8 mln osób, czyli połowa populacji z 2000 r. Mieszkańców ubywa też na sporych obszarach państw Morza Śródziemnego. Winna jest oczywiście ucieczka do wielkich miast, emigracja zarobkowa, ale i starzenie się społeczeństwa. Japończycy ze średnią wieku 46 lat są najstarsi na świecie (globalna średnia to 28 lat), przy czym Europejczycy, ze średnią już powyżej czterdziestki i ujemnym przyrostem naturalnym, szybko gonią Kraj Kwitnącej Wiśni – za 10 lat jedna piąta mieszkańców Unii będzie miała za sobą 65. urodziny.

Niestety, nie ma zbyt wielu skutecznych sposobów pomagających wyhamować depopulację miasteczek i wsi. Jedną z dostępnych testuje górskie miasteczko Kamiyama na wyspie Sikoku. Reporter „Washington Post” spotkał tam wielu przedsiębiorców zmęczonych zatłoczonymi metropoliami. Wstawili komputery do ...