POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 41 (2928) z dnia 2013-10-09; s. 30-32

Kraj

Piotr Pytlakowski

Bezwolni

Podejmują kuriozalne życiowe decyzje, których skutki odczuwają ich najbliżsi. Bo żyją z demencją, ze zniszczonym mózgiem, z uzależnieniem, z chorobą psychiczną. Jak ubezwłasnowolnić człowieka, nie pozbawiając go godności?

Karolcia czuje się dobrze. Pamięta wszystko, co zdarzyło się 80 lat temu, kiedy mama po raz pierwszy zaprowadziła ją do szkoły. Nie pamięta nic z tego, co zdarzyło się wczoraj. Wczoraj poszła do firmy kredytowej i podpisała wstępną umowę pożyczki. Za trzy dni ma pójść do notariusza i podpisać dokument, z którego będzie wynikać, że za 5 tys. zł kredytu zastawi mieszkanie warte ok. 400 tys. zł. Ale Karolcia już nie pamięta o pożyczce i notariuszu i nie rozumie, o co pyta ją wnuczka, która dostrzegła na komódce umowę wstępną. – Kiedyś mówiłam do niej babciu, od kiedy zmieniła się w dziecko, każe nazywać się Karolcią – tłumaczy wnuczka. Kocha babcię Karolcię, dba o nią, ale pracuje od rana do wieczora i nie ma czasu, by uchronić starszą panią przed zmorami, które ją dopadają. Kilka miesięcy temu Karolcia podreptała do mieszkania równie wiekowej sąsiadki, gdzie elokwentny młody człowiek oferował cudowne kołdry leczące każdą ...