POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 1 (3041) z dnia 2016-01-01; s. 159

Passent

Daniel Passent

Biedny prezydent

Jak to dobrze, że ja już nie muszę pisać poważnych „analiz”, audytów i wstępniaków, z których by wynikało, że armia generalissimusa Kaczyńskiego zachowuje się jak w kraju podbitym. Powiedział to nawet Jan Rokita w TVN24. Z niebywałą dezynwolturą oraz ostentacją niszczą wszystko i wszystkich, którzy pojawią się na ich drodze. W trzy tygodnie rozwalić średniej wielkości kraj europejski – to nie byle sztuka. Jak by zrzucili na Polskę bombę PiS. Ludzie tacy jak Iwan Krastew (znany politolog bułgarski) i inni mędrcy zastanawiają się w „New York Timesie”, jak to jest możliwe, że prymus i pieszczoch Europy z dnia na dzień robi w tył zwrot.

Zwycięska armia PiS nie bierze jeńców, wykonuje wyroki na miejscu. Jeńcy – wiadomo – to sam kłopot, trzeba ich karmić, pilnować, leczyć – więc po co ich brać? Wczoraj na pierwszej stronie „Rzeczpospolitej” tytuł „Czystka w skarbówce”. Dzisiaj: „Czystka w prokuraturze”. Jutro służba cywilna. Pojutrze cała Polska. Los ludzi na terenach „wyzwolonych” od takich przesądów jak niezawiśli sędziowie i bezpartyjni urzędnicy wisi na włosku.

...