POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 14 (3105) z dnia 2017-04-05; s. 52-53

Świat

Aleksandra Lipczak

Bierzemy ich

Rozmowa z francuską badaczką migracji Hélèn Thiollet o tym, dlaczego otwarcie granic pomaga rozwiązać problem migrantów

Aleksandra Lipczak: – Twierdzi pani, że kryzys migracyjny, który dotyka Europę, ujawnił powszechną niewiedzę o tym zjawisku. Co pani ma na myśli?
Hélèn Thiollet: – Weźmy przykład Francji. W kontekście nadchodzących wyborów toczy się intensywna dyskusja o migracji. Ale o czym tak naprawdę się rozmawia? Wcale nie o migracji sensu stricto, ale o Francuzach drugiego lub trzeciego pokolenia, których rodzice albo dziadkowie pochodzili na przykład z Algierii. Mówi się o ich stosunku do religii, radykalizacji, bezrobociu. Tworzy się relację przyczynowo-skutkową między problemami społecznymi i imigranckim pochodzeniem. Kiedy popatrzymy jednak na to z naukowego punktu widzenia, okaże się, że są to raczej kwestie związane ze społeczno-ekonomicznymi nierównościami, jakością edukacji, utrudnionym dostępem do rynku pracy. Słowem: wieloma czynnikami, które wcale nie są migracją.

W kółko mówimy o kryzysie migracyjnym. Czy migrantów jest na świecie rzeczywiście więcej niż kiedyś?
Jeśli spojrzymy na proporcje między ludźmi, którzy migrują, i tymi, ...

Hélèn Thiollet – politolożka zajmująca się migracjami w Krajowym Centrum Badań Naukowych (CNRS) i Centrum Badań Międzynarodowych (CERI) w Instytucie Nauk Politycznych w Paryżu. Książka pod jej redakcją „Migranci, migracje. O czym warto wiedzieć, by wyrobić sobie własne zdanie” właśnie ukazała się po polsku nakładem wydawnictwa Karakter.