POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 8 (2744) z dnia 2010-02-20; s. 6

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Janina Paradowska

Blida niewinna, ale nie żyje

Prokuratura Okręgowa w Łodzi umorzyła większość wątków postępowania dotyczącego politycznych nacisków w sprawie tzw. afery węglowej, której ofiarą padła Barbara Blida. Przyznano wprawdzie, że zainteresowanie sprawą przełożonych, aż do szczebla premiera Jarosława Kaczyńskiego włącznie, było zdecydowanie ponadstandardowe i szczególnie intensywne, ale przestępstwa nie było, do naruszania prawa wobec Blidy nie doszło, a przynajmniej nie ma na to dowodów.

Zaskoczona nie jestem. Trudno sobie wyobrazić, że premier Kaczyński, minister Ziobro czy ich podwładni z ABW lub prokuratury pisali sobie polecenia, że mają naciskać i coś wreszcie na Blidę albo kogoś z innych partii znaleźć. Takie sprawy załatwia się inaczej. Wystarczy awansować na wysokie stanowiska młodych, oddanych sobie ideowców albo po prostu cynicznych pragmatyków i oni już intencje przełożonych odczytają w lot, nawet telefonować nie trzeba. Rzecz nie w pismach, poleceniach, ale w stworzonym systemie podległości i klimacie politycznej nagonki.

Swoisty pech łódzkiej prokuratury polega jednak na tym, że tego samego dnia sąd w Rudzie Ś...