POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 2 (2) z dnia 2008-10-29; Niepodległość 1918; s. 75

Blitzkrieg po polsku

Wojna polsko-bolszewicka od dopiero co zakończonej Wielkiej Wojny różniła się manewrowym charakterem działań. Rolę jednostek szybkich pełniła kawaleria – choćby Armia Konna Budionnego.

Z tej prawidłowości wyłamują się dwa działania wojsk polskich: zagony na Żytomierz i Kowel. Pierwszy z nich przeprowadzono w dniach 24–25 kwietnia 1920 r. podczas ofensywy na Kijów. Zadaniem I Brygady Legionów było przełamanie frontu rosyjskiego i opanowanie węzła kolejowego w Żytomierzu, przez który zaopatrywana była 12 Armia sowiecka. W tym celu dowódca brygady ppłk Dąb-Biernacki utworzył z 1 pułku grupę zmotoryzowaną na ciężarówkach. Z braku taboru na samochody marki Fiat i Packard załadowano tylko dwa bataliony pułku – trzeci miał podążać na zarekwirowanych podwodach. Na czele kolumny jechał samochód pancerny Garford. Całość sił uzupełniała bateria armat holowanych przez ciągniki Austro-Daimler oraz kompania techniczna 5 pp. Łącznie ok. 70 pojazdów.

Tuż po północy 25 kwietnia oddziały wdarły się do Żytomierza i do godz. 11 go opanowały. Straty były nieznaczne – poległo 3 legionistów i 1 podoficer, a 26 było rannych i ...