POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 25 (3064) z dnia 2016-06-15; s. 29

Społeczeństwo

Michał Szczęch

Bo bite nie głosują

Dr Anita Kucharska-Dziedzic, która stworzyła lubuskie stowarzyszenie na rzecz kobiet-ofiar przemocy BABA, o tym, że dzisiejsze państwo wspiera przemoc w rodzinie

Michał Szczęch: – Z waszej pomocy skorzystało już 67 tys. kobiet.
Anita Kucharska-Dziedzic: – A mogłoby wielokrotnie więcej. Ale te sprawy często nie wychodzą z domów – aż do tragicznego finału, jak w opisanej tu sprawie. W Polsce tylko co szósta wszczęta sprawa o znęcanie trafia do sądu. Połowa z nich w sądzie jest umarzana. 80–90 proc. to wyroki w zawieszeniu. To pokazuje, że mamy olbrzymią tolerancję dla przemocy w rodzinie.

Co mogłoby poprawić sytuację?
Kodeks karny przewiduje karę przynajmniej miesiąca więzienia dla oprawcy, który znęca się nad członkami rodziny. Więc gdyby częściej dawać chociaż miesiąc więzienia zamiast zawiasów, to sprawca przemocy odczułby karę. Bo zawieszenia, niestety, nie czuje. Ma tylko powstrzymać się od przemocy, ale tego nie robi. Bo wie, że przemoc w Polsce bardzo trudno udowodnić, zwłaszcza gdy otoczenie milczy.

A milczy?
Zwykle tak. Od 17 lat prowadzę stowarzyszenie BABA i niespecjalnie widzę, żeby coś się zmieniło na lepsze.