POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 17 (2702) z dnia 2009-04-25; Polityka. Przyrodnik Polityki. Nr 2. Wiosna. Inteligent na spacerze; s. 21

Wiktor Pawłowski

Bocian

No a bocian? Wszak na wstępie obiecaliśmy, że go spotkamy podczas spaceru.

Należy mu się osobna opowieść, wszak bociana białego możemy uznać za symboliczny składnik polskiej łąki. Ptak ten swój byt zawdzięcza rolnikowi zastępującemu lasy polami i łąkami właśnie. W czasy historyczne wszedł na Bliski Wschód już jako współdomownik człowieka. W miarę zasiedlania Europy Środkowej wnikał w odlesione tereny wraz z przypisaną mu świętością, znaczeniem magicznym i misją położniczą (jako pomocnik Hery). Już w Polsce średniowiecznej zadomowił się tak dobrze, że jako jedyne zwierzę wołany był ludzkim imieniem Wojtek, co zauważył Sebastian Fabian Klonowic we „Flisie” w 1595 r.: „Jednak zów księdzem Wojciechem bociana, gdy owo sobie kroczy nad żabińcem jak nad zwierzyńcem”. Mateusz Cygański w 1584 r. w „Myślistwie ptaszym” określił bociana tak: „To ptak domowy: pożytek go taki/Jadowite sprośne trawi robaki”.

Obecnie bocian polski jest co drugim w Unii, a co piątym w Europie, a na każdego przypada 0,5 km ...