POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 41 (2726) z dnia 2009-10-10; s. 58-60

Kultura

Aneta Kyzioł

Bóg za czarnym lasem

Iwan Wyrypajew jest najbardziej znanym na świecie rosyjskim dramaturgiem i reżyserem młodego pokolenia. Właśnie reżyseruje w Warszawie swój „Lipiec”, z Karoliną Gruszką w roli głównej, a w planach ma kolejne polsko-rosyjskie koprodukcje: teatralne i filmowe.

Iwan Wyrypajew lubi narzekać. Że pisze mało, bo mniej więcej jedną sztukę na dwa lata. Że poza Moskwą w Rosji grany jest tylko jego „Dzień Walentego” – sztuka napisana na prośbę aktorki Jekateriny Wasiljewej, o której może powiedzieć tylko tyle, że raz na zawsze oduczyła go pisania na zamówienie. Że po jego sztuki sięgają głównie grupy eksperymentalne, które są w stanie zapłacić autorowi 1,5–2 tys. euro i w dodatku spłatę rozkładają na kilka lat. Że na Zachodzie jego twórczość jest opacznie rozumiana. – Dużo moich sztuk idzie w Niemczech. Nigdy nie widziałem żadnego spektaklu, nie mam czasu, żeby jeździć, ale niedawno pojechałem odebrać nagrodę i kiedy przeczytałem, co napisali w uzasadnieniu, to mi się słabo zrobiło. „Lipiec”, sztuka bardzo religijna, gdzie nie ma w ogóle żadnej codzienności, żadnych elementów społecznych, została zinterpretowana jako opowieść o człowieku, który zachowuje się okrutnie, ponieważ został do tego doprowadzony przez system, ciężkie warunki życia w Rosji. Najwyraźniej ja u nich ...