POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 8 (2693) z dnia 2009-02-21; s. 66-68

Historia

Marcin Szydłowiecki

Bój się cienia

Liczba ofiar dyktatorskiej władzy António de Oliveiry Salazara była stosunkowo skromna, zwłaszcza w porównaniu z Hiszpanią gen. Franco czy Grecją „czarnych pułkowników”. Jakimi środkami utrzymywano posłuch w społeczeństwie, pokazuje pierwsze naukowe opracowanie dziejów portugalskiej tajnej policji PIDE.

W maju 1926 r. na dwóch krańcach Europy – w Polsce i w Portugalii – przeprowadzono wojskowe zamachy stanu. Oba były wynikiem rozczarowania rządami parlamentarnymi, które nie potrafiły sobie poradzić z  polityczną niestabilnością, korupcją i kryzysem finansowym. Oba cieszyły się sporym poparciem społecznym. Na czele obydwu stanęli wojenni bohaterowie: marszałek Józef Piłsudski i generał Gomes da Costa. W Polsce Piłsudski dzierżył ster władzy do końca życia, w Lizbonie autor zamachu został wkrótce odsunięty.

W następnych dwóch latach Portugalia przeżyła serię rewolt. Dyktatura generałów nie przyniosła obiecanej sanacji kraju. W obliczu katastrofy gospodarczej wojskowi zwrócili się o pomoc do cywilów. Tekę ministra finansów objął w 1928 r. profesor ekonomii z uniwersytetu w Coimbrze António de Oliveira Salazar.

Salazar, którego postać będzie dominowała w życiu politycznym Portugalii przez następne czterdzieści lat, był związany z nurtem konserwatywno-katolickim. W 1921 r. został  posłem do parlamentu, ale zdegustowany ...