POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 21 (3010) z dnia 2015-05-20; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Świat

Boliwia marzy o plaży

Boliwia wystąpiła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z dość niecodziennym wnioskiem. Domaga się dostępu do morza. Wniosek w Hadze złożył osobiście prezydent Evo Morales, a na miejscu spraw będzie doglądać poprzedni prezydent Carlos Mesa. Rzecz ma charakter narodowo-ambicjonalny, w regionie jeszcze tylko Paragwaj nie ma swojego morza. A towarzyszą jej rozkręcane nadzieje, że biedna Boliwia z własnymi portami – oraz złożami ropy i gazu – wreszcie stanie na nogi. Klimat ten oddaje nadawany na okrągło podniosły utwór muzyczny „Nasze przyszłe plaże”.

Boliwia straciła 400 km wybrzeża w 1879 r. w tzw. wojnie o saletrę – na rzecz Chile (które także uszczknęło wówczas nadmorski kawałek Peru). W traktacie pokojowym z 1904 r. Boliwia pogodziła się z tą stratą, uzyskując w zamian dożywotnie prawo do tranzytu, korzysta też gościnnie z chilijskiego portu w Antofagaście. Często jednak dochodziło do rozmaitych konfliktów, stąd wieloletnie dążenie Bogoty, żeby jednak przebić swoją ścieżkę do morza. Najbliżej było za czasów gen. Augusto Pinocheta, któ...

Zobacz także

Stolice Boliwii