POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 45 (2375) z dnia 2002-11-09; s. 65

Kultura / Afisz

Artur Górski

Bonn, archiwa, agenci

„Miasteczko w Niemczech” Johna Le Carré – mistrza powieści szpiegowskiej – krytyka okrzyknęła jednym z najlepszych obrazów niespokojnego końca lat 60. w Europie. Owym miasteczkiem jest ówczesna stolica NRF – Bonn, gdzie, jak mówi jeden z bohaterów: „albo pada, albo szlabany kolejowe są zamknięte”. Przez Bonn przetacza się fala antyrządowych i antyeuropejskich demonstracji; przeciwko rodzącej się Wspólnocie Europejskiej formuje się obywatelska samoobrona, na której czele staje populista, niejaki Karfeld. Politycy poruszają się po mieście w eskorcie policji, w poczuciu permanentnego zagrożenia. Ambasada brytyjska, gdzie toczy się akcja, to jednak wyspa na wzburzonym morzu – dyplomaci żyją swoim nieśpiesznym urzędowym życiem i wspomnieniami z poprzednich placówek, niechętnie przyjmując do wiadomości wydarzenia dnia codziennego. Pewnego dnia znika jeden z pracowników, Harting. Okazuje się, że wraz z nim wyparowują z archiwum ściśle tajne akta, dotyczące poufnych kontaktów Brytyjczyków z Niemcami. Londyński Foreign Office wpada w popłoch – ujawnienie tych dokumentów będzie dowodem, że kraje jednoczącej się Europy ...