POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 49 (2836) z dnia 2011-11-30; s. 34-37

Dossier

Bianka Mikołajewska

Boża korporacja

Jedna z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych instytucji Kościoła katolickiego – Opus Dei – buduje swoją potęgę w Polsce. Oficjalnie jest organizacją ubogą. Za pośrednictwem rozmaitych stowarzyszeń, fundacji i spółek, hojnie obdarowywanych przez instytucje publiczne, kontroluje jednak majątek o wartości setek milionów złotych.

Ulica Górnośląska w Warszawie, zaciszny zakątek na tyłach Sejmu. Tutaj, w przedwojennej willi pod numerem 43, swoją siedzibę ma wikariusz regionalny Prałatury Opus Dei – czyli najwyższy rangą przedstawiciel Dzieła Bożego w Polsce. Media często wyliczają nazwiska ludzi z pierwszych stron gazet: polityków, biznesmenów, dziennikarzy, którzy ponoć tu przychodzą na tzw. spotkania formacyjne. Najczęściej padają nazwiska byłego marszałka Sejmu Marka Jurka, byłych posłów PiS: Kazimierza Ujazdowskiego, Jarosława Sellina i Jerzego Polaczka. Sami zainteresowani jednak, pytani o to, czy należą do Dzieła, prawie nigdy tego nie potwierdzają.

Atmosfera tajemniczości otacza Opus Dei na całym świecie. W krajach, gdzie działa ono od dawna, przypisuje mu się ogromne wpływy w kręgach polityczno-biznesowych, a nawet infiltrację najważniejszych publicznych instytucji. W Hiszpanii krytycy nazywają je Santa Mafia, a we Włoszech – Octopus Dei. U nas ostatnio Janusz Palikot stwierdził, że trzej ministrowie w rządzie Donalda Tuska: Jarosław Gowin, Tomasz Arabski i Radosław Sikorski, są „związani z ...

Opus Dei w Polsce

415 supernumerariuszy i supernumerariuszek

106 numerariuszy i numerariuszek (w tym 10 księży świadczących posługę)

18 numerarii pomocniczych

11 przyłączonych

1498 współpracowników

Ośrodki formacyjne w Warszawie (5), w Szczecinie (2), w Poznaniu (2), Krakowie (2), Wrocławiu i w Bożej Woli (Centrum Konferencyjno-Formacyjne Dworek).

Więcej szczegółów na www.polityka.pl/kraj