POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 2 (3193) z dnia 2019-01-09; s. 66-67

Ludzie i style

Urszula Schwarzenberg-Czerny

Broń się sam

Coraz powszechniejsze są pomysły, by państwa przygotowywały swoich mieszkańców na najgorsze scenariusze. Nawet na wojnę.

Nie ma ogrzewania, nie ma dostaw żywności, nie ma wody w kranie i w toalecie. Nie działają bankomaty, komórki, nie działa internet. Scenariusze takich sytuacji zaczynają pojawiać się nawet w głowach zwykłych obywateli, wszak perspektywy przedstawiane im przez analityków rynku czy naukowców są coraz mroczniejsze: najbliższe lata mogą przynieść kryzys ekonomiczny, coraz groźniejsze efekty zmian klimatycznych albo nawet kolejny kryzys militarny. Wystarczyłby cyberatak na sieć energetyczną kraju.

Kto zatem ma już w Polsce w bagażniku auta bug-out bag, czyli militarny plecak z rzeczami potrzebnymi do przeżycia co najmniej kilkudziesięciu pierwszych godzin w poważnym kryzysie? Plecak z tabletkami do uzdatniania wody, latarką, śpiworem, taśmą izolacyjną, nożem? Polakom, poza środowiskiem prepersów i surwiwalowców, może się to wydawać elementami wiedzy tajemnej. Tymczasem podejście do bug-out bags powinno być czysto pragmatyczne – wyposażenie ma być po prostu sprawdzone i przydatne. Nawet dla kondomów, ultralekkich, kompaktowych i wytrzymałych, znajdzie się w przewodniku przetrwania kilkadziesiąt nietypowych, zbawiennych zastosowań. Można ich używać ...