POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 23 (3113) z dnia 2017-06-07; s. 54-56

Historia

Jerzy Kochanowski

Broń w butonierce

Kwiaty mogą wyrażać miłość, przywiązanie czy smutek. Ale też niezgodę, złość i gniew. Nie dziwi więc, że astry, goździki, tulipany czy róże stały się symbolami wielu buntów, wojen i rewolucji.

Najbardziej znanym konfliktem z kwiatem w nazwie była trwająca 30 lat (1455–85) tzw. wojna dwóch róż, między angielskimi rodami Lancasterów (z czerwoną różą w herbie) i Yorków (z białą). Konflikt doprowadził nie tylko do typowych przy takich okazjach zniszczeń czy strat demograficznych, ale także do gruntownego przemodelowania sceny społecznej i politycznej. Straciła stara, jeszcze normańska szlachta, zyskała nowa, ze świeżych nadań, oraz mieszczaństwo. I jak często bywa, gdzie dwóch się biło, tam skorzystał trzeci. Wygranym był panujący od 1485 r. Henryk VII Tudor, po kądzieli spokrewniony z Lancasterami. Była to jednak słaba legitymacja do sprawowania władzy, poślubił więc Yorkównę (córkę Edwarda IV), a za oficjalny herb swojej rodziny przyjął kompromisową biało-czerwoną różę, wprowadzając ją także do oficjalnego godła królestwa.

Jego syn Henryk VIII (ten od sześciu żon) zrezygnował jednak z koncyliacyjnej polityki florystycznej i w oficjalnym królewskim Coat of Arms dwukolorową różę zastąpił łacińską sentencją. ...