POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 13 (2548) z dnia 2006-04-01; s. 24-25

Komentarze

Barbara Pietkiewicz

Brudy domowe

Niby wiemy, jak wychowywać dzieci; niektórzy posłowie wiedzą lepiej

Ojciec rodziny lub konkubent rodziny chwyta ścierę i przez łeb dzieciaka. A jeśli nie ściera nawinie mu się pod rękę, to sznur od żelazka albo drut. Mówi potem w policji, że dziecko spadło z tapczanu. Setki badań naukowych na świecie zaświadczają, że również ten, który wali ścierą, zapisuje w umyśle dziecka przekonanie, że ktoś przecież kochający może oto zadawać ból. I silniejszy słabszemu. Że istnieje takie prawo.

Andrzej Lepper wie lepiej. Ma własne przykazanie: wal dziecko ścierą, będzie ci wdzięczne. Przemoc, a także molestowanie seksualne dzieci na przykład – zdaniem posłów z Ligi Polskich Rodzin – w ogóle są wyolbrzymiane.

Nie ma znaczenia, że istnieją setki badań światowych dowodzących, iż niemal w każdym kraju skala tego zjawiska jest podobna, a sprawcami są najczęściej członkowie rodziny dziecka albo najbliżsi sąsiedzi.

Poseł Wierzejski odmawia im wiarygodności. To jacyś łże-naukowcy podzielili dotyk na dobry i zły. Poseł pośrednio wyśmiewa tych, których zły dotyk dosięgnął ...