POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 26 (2510) z dnia 2005-07-02; s. 17-18

Komentarze

Marek Ostrowski

Brytyjski napór, francuski opór

Tony Blair wygłosił ładne przemówienie, teraz zacznie się trudna rozmowa o pieniądzach

Jeszcze dobrze nie przetrawiliśmy niepowodzeń europejskiej konstytucji i fiaska rokowań budżetowych, a już przystępujący do przewodniczenia Unii Europejskiej Tony Blair (Londyn przewodzi Unii w II półroczu 2005 r.) wygłosił piękne przemówienie programowe w parlamencie UE w Luksemburgu. Zaproponował, by Europa podjęła odważnie debatę na temat swej przyszłości, gdyż Unia – po prawie 50 latach istnienia – „musi przejść odnowę”, lepiej dostosować się do świata. Blair słusznie skrytykował obłędny spór między zwolennikami Europy „socjalnej” i Europy „liberalnej”. Co to za model socjalny – pytał – który dopuszcza 20-milionowe bezrobocie w Europie, ma wydajność niższą niż w USA i dopuszcza do tego, by Indie kształciły więcej naukowców niż kraje Unii, a Chiny szybciej zwiększały nakłady na prace badawcze i rozwojowe? Jak możemy – pyta Blair – przeznaczać 40 proc. budżetu Unii na rolnictwo, jeśli rolnictwo daje tylko 2 proc. dochodu narodowego? No i rzeczywiście, nie sposób nie zastanawiać się nad tymi pytaniami i nie ...