POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 31 (2665) z dnia 2008-08-02; s. 4

Sławomir Mizerski: Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Budzenie śpiocha

Sprawą, która od kilkunastu dni bulwersuje opinię publiczną, jest poruszona publicznie przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego sprawa śpiochów, czyli pozostających w chwilowym spoczynku agentów „drugiej strony” – ludzi mrocznych, potrafiących latami udawać zwykłych obywateli po to, aby w pewnym momencie dostać sygnał i zacząć określoną robotę. Kim jest „druga strona”, wiedzą oczywiście wszyscy, w tym także najbardziej wtajemniczone osoby po „naszej stronie”. „Nasza strona” od lat próbuje rozpracować tamtą stronę, niestety nie udaje się jej, gdyż w sytuacji zagrożenia swoich interesów tamta strona natychmiast wybudza jakiegoś śpiocha, który zaciera ślady i odwraca kota ogonem, w wyniku czego przestaje być jasne, która strona jest która i po której stronie kto obecnie jest. Sianie zamętu z różnych stron to istota działalności śpiocha.

Rola śpiochów w demokracji jest kluczowa. Do dziś nie wiadomo, ilu swoich śpiochów wybudziła „druga strona” przed ostatnimi wyborami, dzięki czemu po obudzeniu poszli oni głosować, przechylając w ten sposób szalę zwycięstwa na korzyść ...