POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 11 (3202) z dnia 2019-03-13; s. 12-14

Temat tygodnia

Joanna Cieśla

Bunt nauczycieli

Polskimi dziećmi w szkołach zajmują się ludzie zmęczeni, wystraszeni i rozczarowani. Ale w nauczycielkach i nauczycielach właśnie zaczął się budzić gniew.

Najgorzej jest, gdy trafi się choroba. Za zwolnienie płacą tylko 80 proc. dniówki, więc zwolnień lepiej unikać. Zwłaszcza że dezorganizują pracę w szkole. Ale już leki kupić trzeba. Halina, magister pedagogiki wczesnoszkolnej, 28 lat, trzy razy miała wszawicę, raz ospę, a od jesieni co miesiąc infekcje gardła. Pracuje jako wychowawczyni zerówki na podkrakowskiej wsi. Na leki pożycza od chłopaka. Pożycza też na ortopedę, konsultacja: 150 zł. Dzieci w zerówce ważą już ponad 20 kg, ale wciąż trzeba je czasem ponosić. Halina nosi od 6.20, bo takie są potrzeby rodziców u niej na wsi. Za opiekę o świcie dostaje dodatkowe 8 zł. Ostatnio musiała wziąć kredyt na leczenie kanałowe zęba – 500 zł. Akurat zbiegło się to w czasie z wypłatą podwyżki, jednej z tych zachwalanej przez minister edukacji jako najwyższe od lat. Halina dostała 90 zł. Mówi, że to było jak policzek. Teraz na konto spływa jej co miesiąc 1,9 tys. zł.

„Pani” jest grzeczna

W zaplanowanym na początek kwietnia strajku może wziąć udział ponad 70 ...