POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 47 (2884) z dnia 2012-11-21; s. 12-14

Temat tygodnia

Wawrzyniec Smoczyński

Bunt płatników

Ten szczyt może wykoleić Unię Europejską. Londyn nie chce Wieloletnich Ram Finansowych, a bez nich nie wiadomo, jak dzielić unijne budżety. W Unii kończy się epoka wielkich polityk i wielkich pieniędzy.

To może być szczyt na trzy koszule – ostrzegał Herman Van Rompuy jeszcze w październiku. Na spotkania w Brukseli premierom i prezydentom wystarcza zwykle jedna zmiana koszul, ale budżetu Unii nie da się uchwalić w jedną noc. Plan czwartkowej Rady Europejskiej jest też inny niż zazwyczaj: przywódcy zjeżdżają do Brukseli rano, przez cały dzień mają tzw. konfesjonały, czyli rozmowy dwustronne z przewodniczącym Rady i między sobą, dopiero wieczorem spotykają się na kolacji i nocnych targach. Van Rompuy zapowiedział, że nie wypuści nikogo, dopóki nie ujrzy kompromisu. Jak na konklawe, mają obradować aż do skutku.

Na kilka dni przed szczytem, zamiast rozumnego kompromisu, kroi się karczemna awantura. Wielka Brytania żąda głębokich cięć w siedmioletnim budżecie Unii, których wprowadzenie oznaczałoby kres wielkich polityk europejskich. Grozi wetem, a jeśli z niego skorzysta, może ośmielić innych płatników netto, którzy niechętnie patrzą na kolejny bilionowy budżet. Unijne dyskusje o pieniądzach są wyniszczające nawet w dobrych czasach, ale te wypadają w najgorszym możliwym momencie: w środku recesji w strefie euro, po trzech latach cięć ...

Załączniki

  • Płatnicy i beneficjenci

    Płatnicy i beneficjenci - [rys.] J.R.

  • Na co te miliardy?

    Na co te miliardy?