POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 51 (2483) z dnia 2004-12-18; s. 14

Ludzie i wydarzenia

Bunt uchodźców

Około 200 uchodźców zgromadzonych w Centralnym Ośrodku dla Uchodźców w podwarszawskim Dembaku ogłosiło strajk głodowy. – Polska traktuje nas jak bydło – mówi krótko Salman, lider protestu. Codziennie w porze obiadu razem ze sporą grupą mężczyzn Salman ostentacyjnie stoi przed wejściem do stołówki. Nie wchodzą i nie odbierają posiłków. Jedzą tylko kobiety i dzieci. Ogromna większość strajkujących to Czeczeni.

Salman wylicza pretensje uchodźców: – Na status uchodźcy czeka się w Polsce rok i dłużej, dostają go nieliczni. Nie ma dla nas godnych zasiłków ani miejsc pracy. Chodzimy w łachmanach. Głodówka to tutaj niezbyt wielki wysiłek, bo posiłki, które dostajemy, śmierdzą i tak nie dało się ich przełknąć.

Postulat podstawowy brzmi: przenieść strajkujących do Niemiec. Uzupełniający – zwolnić kucharki, a na ich miejscach umieścić kobiety uchodźców.

Dyrektor ośrodka Julian Czuryła: – Spełnienie postulatów, które postawili uchodźcy, ...