POLITYKA

Czwartek, 13 grudnia 2018

Polityka - nr 6 (2541) z dnia 2006-02-11; s. 46-48

Świat / Włochy

Jolanta Berent

Burleska z Berlusconim

Silvio Berlusconi jest właścicielem Mediasetu, czyli trzech najważniejszych stacji komercyjnych. Jako premier ma też wpływ na trzy kanały telewizji publicznej RAI. W sumie kontroluje sześć największych stacji w kraju. Momentami sytuacja przybiera komiczny charakter, ale nie wszystkim jest do śmiechu.

Włosi kochają telewizję. W latach 80., kiedy sąd nakazał zamknięcie stacji Berlusconiego (wyłączne prawo do nadawania na terenie całego kraju miała RAI), podnieśli krzyk, bo oznaczało to m.in. rozstanie ze „Smerfami”. Dobranockę i interesy właściciela udało się ocalić – rząd zaprzyjaźnionego z nim Bettino Craxiego wydał niezwłocznie stosowne dekrety.

Jeden z przydomków Berlusconiego to Sua Emittenza (Jego Emisyjność). Premier kocha telewizję. Dba więc o to, by transmitowano w niej jedynie słuszne treści.

Fabryka informacji

Marzec 2001 r. Daniele Luttazzi zaprasza do swojego programu „Satyricon” w RAI DUE Marka Travaglio, autora książki „L’odore dei soldi” (Zapach pieniędzy). Rozmowa oscyluje wokół spraw opisanych w książce: źródła fortuny Berlusconiego, jego przyjaźń z mafijnym bossem Vittorio Mangano. Luttazzi kończy wywiad z Travaglio niewybrednym komentarzem: „W tym gównianym kraju ty jeden masz odwagę”.

Reakcja Berlusconiego jest natychmiastowa: wraz z kolegami z koalicji zarządza bojkot telewizji publicznej. Nie bę...