POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 33 (3123) z dnia 2017-08-16; s. 53-55

Świat

Aleksandra Lipczak

Burmistrzowie wszystkich miast, łączcie się!

Wiele miast stara się dziś robić to, czego nie potrafią państwa. Stały się wielkim tyglem nowych idei i inicjatyw społecznych, wylansowały odmienny gatunek polityków.

Kiedy Donald Trump na początku czerwca ogłosił swoją decyzję o rezygnacji z udziału w porozumieniu paryskim dotyczącym globalnego ocieplenia, bo „został wybrany, żeby reprezentować obywateli Pittsburgha, nie Paryża”, odpowiedział natychmiast Bill Peduto. „Jako burmistrz Pittsburgha zapewniam pana, że pozostaniemy wierni ustaleniom porozumienia, dla naszych ludzi, gospodarki i przyszłości”.

W jego ślady poszło 250 innych amerykańskich głów miast: Nowego Jorku, San Francisco, Chicago, Atlanty. „To sztylet wymierzony prosto w serce Nowego Jorku” – mówił burmistrz NYC Bill De Blasio, przypominając o podnoszącym się poziomie morza i sztormach, których skutki odczuwa też Manhattan i Brooklyn. „To przykre, bo Donald Trump sam pochodzi z Nowego Jorku. Powinien to wiedzieć”.

Spięcie dotyczące walki z globalnym ociepleniem to tylko ostatni z wielu epizodów walki, jaką amerykańskie miasta prowadzą z administracją Donalda Trumpa, choćby w sprawie polityki imigracyjnej. W obecnych zagmatwanych czasach to burmistrzowie i burmistrzynie coraz częściej stają się głosem rozsądku nie tylko w USA, ale także pod innymi ...