POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 6 (3045) z dnia 2016-02-03; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Burze olimpijskie

Klamka zapadła. Nowy stadion olimpijski na tokijskie igrzyska w 2020 r. zaprojektuje Japończyk Kengo Kuma. W lipcu ub.r. premier Shinzo Abe zrezygnował z projektu gwiazdy światowej architektury Zahy Hadid, Brytyjki o irackich korzeniach. Tamten futurystyczny projekt spotkała wielka fala krytyki ze strony tuzów japońskiej architektury; uznali, że nie pasuje do centrum Tokio, jest za duży, a ponadto zużywa bardzo tu rzadkie tereny zielone. Poszło też o koszty budowy stadionu, które w trakcie prac podwoiły się i sięgnęły blisko 2 mld dol., kilka razy więcej niż słynny stadion olimpijski w Pekinie. Kuma obniżył koronę stadionu o 20 m, postawił na prostotę, narodowe elementy japońskie i dużo drewna. Całość za 1,2 mld dol., które w połowie pokrywa państwo. Rozstanie z panią Hadid nie poszło łatwo, oskarża ona Japończyka o „liczne rzucające się w oczy podobieństwa i zapożyczenia”. Tokijskie igrzyska, z racji rosnących kosztów coraz mniej popularne w społeczeństwie, mają wyraźnie pecha: ...