POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 48 (2169) z dnia 1998-11-28; s. 15

Wydarzenia

Aleksander Chećko

Buszujący w chwastach

Zapadł wyrok w sprawie zabójców Tomka Jaworskiego. Orzeczono najwyższy - według polskiego prawa - wymiar kary. Jednak znaczna część społeczeństwa wydaje się tym nie usatysfakcjonowana. Nasiliły się żąda-nia przywrócenia kary śmierci.

Mor-der-cy, mor-der-cy! - wielokrotnie skandował tłum zgromadzony przed salą rozpraw, gdzie sądzono oskarżonych o zabójstwo. W dniu ogłoszenia wyroku, 19 listopada, emocje sięgnęły zenitu, lecz gdy sędzia przewodnicząca Małgorzata Mojkowska przemówiła, było cicho, jak makiem zasiał. Dwadzieścia minut trwało odczytywanie z akt, o co grupkę młodych ludzi oskarżał prokurator. Gdy wreszcie padło: "skazuje na...", publiczność na sali rozpraw zamarła, "...karę dożywotniego pozbawienia wolności" - sędzia przewodnicząca powtórzyła wobec dwojga sprawców. Nie odezwał się nikt. Słychać tylko było westchnienia ulgi. "7 lat i jedenaście miesięcy" dla trzeciego sprawcy - ludzie zaszumieli. Uznali, że to za mało. Lecz nikt nie śmiał przerwać, wszyscy chcieli usłyszeć - dlaczego.

Każdego roku w Polsce popełnianych jest ponad tysiąc zabójstw, często w pijacko-rodzinnych awanturach. Na ich tle śmierć młodego człowieka szczególnie porusza. Maturzysta - to ktoś, kto staje się dojrzały. Przed nim dopiero sukcesy, kariera, dorosłe życie. "Zbuduję wam dom" - obiecywał Tomek rodzicom. W ...